ANOREKSJA - NAJGORSZA Z MOŻLIWYCH PRZYJACIÓŁEK
Dziś o anoreksji.
Jest to temat bardzo mi bliski, kiedyś miałam Ednos, ale o tym może kiedy indziej.
Wobraź sobie, że nie masz przyjaciół. (i tak ich nie masz hehe *żart*)
Przychodzi sobie pewna dziewczyna, dajmy jej na imię Ania.
Proponuje ci pewien układ. Ona będzie Cię wspierać na każdym kroku, powie dobre słowo, ale ty wzamian... masz oddać jej się całą sobą. Musisz jej zdawać relacje z każdej zrobionej rzeczy, z każdej rozmowy z kimś. Ty się nieświadomie zgadzasz, a nawet się cieszysz z tego, że będziesz w końcu mieć kogoś bliższego.
Lecz ona po pewnym czasie owija sobie ciebie wokół palca. Jesteś pod jej kontrolą, nie możesz się od niej uwolnić. Przejęła twoją osobowość całkowicie, już nie możesz bez niej żyć. A to Cię wykańcza. Czujesz się zła, zrozpaczona, zniewolona.... Ale ona jest perfekcyjna. I bierzesz z niej przykład dalej.
W końcu doprowadza Cię do wykończenia psychicznego. Jesteś już zmęczona sobą i nią.. Ale ty nadal ją uwielbiasz, a siebie nienawidzisz.
I co się dzieje?
Zazdrościsz jej w cholerę, a ona to świetnie wykorzystuje.
Ona Cię zabija.
----------
Pomyśl logicznie, zaprzyjaźniłbyś się z taką osobą?
W ŻYCIU.
Zapewne pomyślałabym, że to jakaś psychopatka, uciekałabym jak najdalej od niej.
Więc teraz na miejsce idealnej przyjaciółki wstawmy sobie anoreksję.
Sprawa dokładnie tak samo się przedstawia.
Tyle tylko, że ty chcesz zgubić parę kilogramów. Ale niewinnie trafiasz na strony typu PRO ANA (styl życia; za anoreksją). Od teraz twoje życie zależy od każdej zjedzonej kalorii, każdej minuty rowerku, każdej nowo poznanej diety czy każdej zastosowanej głodówki.
Wręcz topisz się w tym nawale infomacji.
To dla ciebie nowe doświadczenie.
Ale najgorsze jest to, że innym się to podoba.
Ja się pytam: PO CO?
Po co niszczyć sobie życie z powodu jednej małej fałdki na brzuchu, tłuszczyku w biodrach czy szerokich ramoin?
Moi drodzy koledzy, krągłości są mega super hiper SEXY :3
Facet, owszem, kieruje się wyglądem. Ale to chyba logiczne, że nie ożeni się z kościotrupem, cnie?
Z powodu jednej głupiej decyzji, anoreksja wkrada się w twoje życie niczym robczek do kokonu (XD) i niszczy je, zostaje w nim na zawsze.
Twoje myśli ciągle krążą wokół tego, co jesz, co zjadłaś, czego nie powinnaś jeść, a co powinnaś.
Oto przykładowa dieta typowej anorektyczki:
No błagam was, tylko tyle w ciągu jednego dnia?
I to wszystko w imię chudości?
Sory, już wolę mieć tę oponę na brzuchu, niż zostać wrakiem człowieka.
Jak rozpoznać anorektyczkę?
Z doświadczenia wiem, że to trudne. Anorektyczki to świetne aktorki.
Ale jest kilką "tików":
Wydaje mi się, że to tyle.
Dlatego jeżeli zobaczysz podobną osobę, czy to na szkolnym korytarzu, czy może w centrum handlowym, podejdź i porozmawiaj. Może nawet się zaprzyjaźnicie, a ciebie będzie rozpierać duma, że maz okazję komuś pomóc.
Człowieczku, jeżeli czytasz te moje wypociny, to mam do ciebie ogromną prośbę:
NIGDY nie pakuj się w Pro Anę. Nigdy.
Ja nie zabraniam się tu ochudzać czy coś.
Ćwicz sobie, licz kalorie, ale Z UMIAREM!
Bo jeżeli już wplątasz się w ten wir, nieprędko się z niego wydostaniesz.
Tylko pod okiem specjalistów większość anorektyczek wychodzi cało.
Ale nawet jeżeli skończysz z anoreksją, jej nawyki i tak zostaną z tobą do końca życia.
Jeżeli dręczy Cię jakiś problem, pisz do mnie.
Pomogę, bo uwielbiam to robić.
Tu mnie znajdziesz:
Instagram
Snapchat: annabella_xd
Tumblr: zaklamane-szepty
Wattpad: zaklamaneszepty
GG: 60300945
****
Time to say goodbye <3
Jest to temat bardzo mi bliski, kiedyś miałam Ednos, ale o tym może kiedy indziej.
Wobraź sobie, że nie masz przyjaciół. (i tak ich nie masz hehe *żart*)
Przychodzi sobie pewna dziewczyna, dajmy jej na imię Ania.
Proponuje ci pewien układ. Ona będzie Cię wspierać na każdym kroku, powie dobre słowo, ale ty wzamian... masz oddać jej się całą sobą. Musisz jej zdawać relacje z każdej zrobionej rzeczy, z każdej rozmowy z kimś. Ty się nieświadomie zgadzasz, a nawet się cieszysz z tego, że będziesz w końcu mieć kogoś bliższego.
Lecz ona po pewnym czasie owija sobie ciebie wokół palca. Jesteś pod jej kontrolą, nie możesz się od niej uwolnić. Przejęła twoją osobowość całkowicie, już nie możesz bez niej żyć. A to Cię wykańcza. Czujesz się zła, zrozpaczona, zniewolona.... Ale ona jest perfekcyjna. I bierzesz z niej przykład dalej.
W końcu doprowadza Cię do wykończenia psychicznego. Jesteś już zmęczona sobą i nią.. Ale ty nadal ją uwielbiasz, a siebie nienawidzisz.
I co się dzieje?
Zazdrościsz jej w cholerę, a ona to świetnie wykorzystuje.
Ona Cię zabija.
----------
Pomyśl logicznie, zaprzyjaźniłbyś się z taką osobą?
W ŻYCIU.
Zapewne pomyślałabym, że to jakaś psychopatka, uciekałabym jak najdalej od niej.
Więc teraz na miejsce idealnej przyjaciółki wstawmy sobie anoreksję.
Sprawa dokładnie tak samo się przedstawia.
Tyle tylko, że ty chcesz zgubić parę kilogramów. Ale niewinnie trafiasz na strony typu PRO ANA (styl życia; za anoreksją). Od teraz twoje życie zależy od każdej zjedzonej kalorii, każdej minuty rowerku, każdej nowo poznanej diety czy każdej zastosowanej głodówki.
Wręcz topisz się w tym nawale infomacji.
To dla ciebie nowe doświadczenie.
Ale najgorsze jest to, że innym się to podoba.
Ja się pytam: PO CO?
Po co niszczyć sobie życie z powodu jednej małej fałdki na brzuchu, tłuszczyku w biodrach czy szerokich ramoin?
Moi drodzy koledzy, krągłości są mega super hiper SEXY :3
Facet, owszem, kieruje się wyglądem. Ale to chyba logiczne, że nie ożeni się z kościotrupem, cnie?
Z powodu jednej głupiej decyzji, anoreksja wkrada się w twoje życie niczym robczek do kokonu (XD) i niszczy je, zostaje w nim na zawsze.
Twoje myśli ciągle krążą wokół tego, co jesz, co zjadłaś, czego nie powinnaś jeść, a co powinnaś.
Oto przykładowa dieta typowej anorektyczki:
No błagam was, tylko tyle w ciągu jednego dnia?
I to wszystko w imię chudości?
Sory, już wolę mieć tę oponę na brzuchu, niż zostać wrakiem człowieka.
Jak rozpoznać anorektyczkę?
Z doświadczenia wiem, że to trudne. Anorektyczki to świetne aktorki.
Ale jest kilką "tików":
- nie jedzą publicznie, wręcz odmawiają jakiegokolwiek przekąsania
- ubierają się na czarno, bo przecież czarny wyszczupla.
- nieliczne mogą mieć czerwone bransoletki; po prostu czerwona nitka na dłoni
- unikają spotkań w większym gronie
- mniej się śmieją, cały czas ten monotonny wyraz twarzy
- ich skóra pokrywa się meszkiem
- podkrążone oczy
- na przerwach siedzą w samotności gapiąć się w jeden punkt
- wbrew pozorom, nie ćwiczą na WF ( w domu katują się ćwiczeniami)
Wydaje mi się, że to tyle.
Dlatego jeżeli zobaczysz podobną osobę, czy to na szkolnym korytarzu, czy może w centrum handlowym, podejdź i porozmawiaj. Może nawet się zaprzyjaźnicie, a ciebie będzie rozpierać duma, że maz okazję komuś pomóc.
Człowieczku, jeżeli czytasz te moje wypociny, to mam do ciebie ogromną prośbę:
NIGDY nie pakuj się w Pro Anę. Nigdy.
Ja nie zabraniam się tu ochudzać czy coś.
Ćwicz sobie, licz kalorie, ale Z UMIAREM!
Bo jeżeli już wplątasz się w ten wir, nieprędko się z niego wydostaniesz.
Tylko pod okiem specjalistów większość anorektyczek wychodzi cało.
Ale nawet jeżeli skończysz z anoreksją, jej nawyki i tak zostaną z tobą do końca życia.
Jeżeli dręczy Cię jakiś problem, pisz do mnie.
Pomogę, bo uwielbiam to robić.
Tu mnie znajdziesz:
Snapchat: annabella_xd
Tumblr: zaklamane-szepty
Wattpad: zaklamaneszepty
GG: 60300945
****
Time to say goodbye <3

Komentarze
Prześlij komentarz